Pierwsza opowiada historię tego jaki efekt przynoszą długotrwałe dojazdy do pracy na dużą odległość. To zdjęcie zrobiłam już dawno temu na Stachiewicza, ale gdybyśmy tutaj jedli śniadanie przy wyższym stole, to mogłabym tego typu zdjęcia robić codziennie :)

Drugie zdjęcie jest bardzo "świeże", bo sprzed dwóch tygodni zaledwie. W ostatnie Walentynki poszliśmy w góry i to był najlepszy sposób świętowania naszej 13stej rocznicy :)
Merci pour ce chouette moment de scrap ensemble et bravo pour ta production ! Je t'ai déjà dit combien j'aime tes pages...
OdpowiedzUsuńBisous
Frédy