Jakiś czas temu Frédérique zaproponowała mi, żeby w ramach wzajemnego motywowania się, robić co miesiąc jedną stronę do naszych skrapowych albumów. Mam wprawdzie około dwa miesiące spóźnienia, ale lepiej późno niż wcale, nie? Zdjęcia są z wakacji w Młynowcu, gdzie po meczach piłki nożnej najbardziej wszystkich bolały... brzuchy od śmiania się :)
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz